Adam Plusczyński ma 52 lata i mieszka w Warszawie. Proces realizował w GACA CENTRUM WOLA. Schudł 51,2 kg. Jego obwód talii zmniejszył się o 37 cm, bioder o 28 cm, a ud o 10 cm! Pan Adam otrzymał tytuł Mistera Foto Gacowiczów 2017. Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Gacowiczem!


Pan Adam nie tylko rewelacyjnie zredukował zbędne kilogramy, ale też znacznie polepszył swój stan zdrowia, co było jego główną motywacją do odchudzania. Teraz nie ma już problemów z nadciśnieniem, bezdechem czy bólami kręgosłupa. Jest bardzo zadowolony z procesu odchudzania, a dzięki treningom czuje się radośniej, redukuje stres i ma więcej energii do działania. Sukcesy pana Adama zachęciły do pójścia w jego ślady nie tylko córkę Ewę, ale też brata, bratanka oraz znajomych! To dopiero rodzinne odchudzanie!


Jakie są Pana wrażenia po przyznaniu tytułu Mistera Foto Gacowiczów 2017? Co dla Pana znaczy ten tytuł?

Co prawda nie przykładam wagi do takich tytułów, ale to bardzo miłe wyróżnienie, które zbudowało moje wewnętrzne poczucie, że wykonałem pracę, która zakończyła się sukcesem, a inni to dostrzegli. Jednak moją główną motywacją do odchudzenia się było zdrowie, a nie wygląd zewnętrzny.

Adam Plusczyński to Mister Foto Gacowiczów 2017

Prosimy o kilka słów o Konradzie Gacy.

To człowiek z pasją – podziwiam, że tak poświęcił się swojej pracy, pomagając osobom chorującym na otyłość. Ma doświadczenie jako zawodnik i posiadł umiejętność panowania nad ciałem. Podziwiam także to, że jest filantropem, prowadząc swoją fundację pomagającą dzieciom czy angażując się w różne działania społeczne. Cenię jego porady i wskazówki. Uważam go także za bardzo otwartego człowieka, przyjaznego, który zawsze coś doradzi, z którym można zamienić kilka ciekawych słów, gdy się spotkamy np. w GACA CENTRUM. Jestem mu wdzięczny.

Jak mądre odchudzanie zmieniło Pana życie?

Czuję się teraz fantastycznie. Przekonałem się, że można zapanować nad ciałem. Wyleczyłem się z kilku chorób! Wcześniej dokuczało mi nadciśnienie, a po zredukowaniu wagi i polepszeniu się wyników badań okazało się, że mogłem odstawić leki. Uregulował się także poziom cholesterolu. Wyleczyłem się również z bezdechu, który spowodowała otyłość. Minęły także skutki chorób, które miałem w przeszłości – np. zakrzepicy w nodze. Moje żyły się oczyściły. Oczywiście minęły też inne dolegliwości związane z otyłością – nie odczuwam już bólów stawów, a kręgosłup wzmocnił się dzięki ćwiczeniom.

Jak ocenia Pan redukcję wagi z programem GACA SYSTEM?

Jestem bardzo zadowolony. Dieta nie była dla mnie problemem, nigdy nie chodziłem głodny, gdyż była właściwie dobrana i korygowana w razie potrzeby. Redukowałem wagę systematycznie, powoli i płynnie. Zatrzymałem się na poziomie 92 kg, jestem już po wyprowadzeniu z diety i udaje mi się utrzymać wypracowaną sylwetkę. Dalej odżywiam się racjonalnie i zdrowo, wprowadziłem zdrowe nawyki. Bardzo cenię też sobie treningi w GACA CENTRUM WOLA, gdzie realizowałem proces odchudzania. Ekipa trenerów w ośrodku jest bardzo pomocna, są otwarci i służą poradą w kwestii ćwiczeń. Na treningi chodzę z przyjemnością – to dla mnie czas relaksu, tam się odstresowuję. W trakcie ćwiczeń kardio można posłuchać radia, pooglądać coś albo poczytać. Wielkim plusem są także inne osoby, które przychodzą na treningi – buduje się wspólnota, gdyż wszyscy mamy jeden cel: redukcję wagi. To wielka zaleta tego miejsca i samego programu skierowanego właśnie do osób z nadwagą i otyłością. To, że mamy ten sam problem, bardzo nas łączy i tworzy odpowiednią atmosferę do redukcji wagi. Udało mi się odbudować swoje zdrowie, a jednocześnie miło spędzałem czas w GACA CENTRUM, mając okazję do wymiany doświadczeń i relaksu.

W Pana ślady poszła córka Ewa (finalistka wyborów Miss i Mistera Gacowiczów 2017, która zredukowała 28,8 kg), bracia, znajomi… Czy rodzinne odchudzanie ma zalety?

Zdecydowanie, to ogromne wsparcie i motywacja. Gdy córka zobaczyła moje efekty, sama zechciała zredukować wagę. Poprosiła, bym zapisał ją i ruszyła ze swoim odchudzaniem. Jej główną motywacją był wygląd, udało się jej zapanować nad wagą, utrzymuje wypracowaną sylwetkę. Treningi i zdrowe odżywianie się stały się jej pasją, tak jak i moją. Dzięki temu zrodziły się wspólne tematy do rozmów. Na treningi także chodziliśmy początkowo razem. Potem, ze względu na różne obowiązki, trenowaliśmy już oddzielnie, ale nadal, gdy mamy wspólnie wolny czas, chętnie razem trenujemy. Do GACA SYSTEM dołączyli później także mój brat cioteczny, bratanek i znajomi, a niedawno kolejny brat cioteczny i następni znajomi!

Ewa Plusczyńska to finalistka wyborów Miss i Mistera Gacowiczów 2017

Dziękujemy za rozmowę!


[Autorem zdjęć jest Jerzy Janiszewski – bardzo dziękujemy za ich udostępnienie i możliwość publikacji]