Pani Aleksandra Gajdzik mieszka w Czeladzi w Zagłębiu Dąbrowskim. Od kilkunastu lat pracuje w banku. Siedzący tryb życia i stres spowodowały, że nadwaga, z którą borykała się od dzieciństwa, przerodziła się w otyłość, a co za tym idzie – wyobcowanie i coraz większą frustrację. W GACA SYSTEM schudła 22 kg i nabrała pewności siebie. Teraz ma w sobie mnóstwo energii i jest gotowa na kolejne wyzwania! Poznajcie jej inspirującą historię.

– Moje problemy z wagą zaczęły się w przedszkolu. Gdy szłam do podstawówki, to byłam mniej więcej o 10 kg grubsza od rówieśników. Ale jakoś nie przejmowałam się tym, bo miałam dużo znajomych i byłam otwarta na ludzi. Dodatkowe kilogramy zaczęły mi przeszkadzać dopiero, gdy poszłam na studia, bo przyszło mi wtedy do głowy, że może to, jak wyglądam, jest powodem, że nie mam jeszcze chłopaka… – wspomina pani Aleksandra.

Pierwszą poważną próbę odchudzania pani Aleksandra podjęła przed swoimi 29 urodzinami. Ważyła wówczas ponad 90 kg. Wprawdzie udało jej się schudnąć, ale problemy w pracy spowodowały, że nie utrzymała tej wagi i po jakimś czasie dodatkowe kilogramy znowu wróciły.

O Konradzie Gacy i jego autorskim programie odchudzającym pani Aleksandra dowiedziała się od kuzyna, który dzięki GACA SYSTEM schudł prawie 50 kg. Postanowiła pójść w jego ślady, ale podjęcie decyzji o rozpoczęciu odchudzania zajęło jej kilka miesięcy. – „Kropą nad i” był sylwester 2016/2017. Poszłam z dwiema przyjaciółkami. Siedziałam naburmuszona przy stoliku, bo czułam się gruba, brzydka i nieszczęśliwa… I wtedy kolega do jednej z nich powiedział, żeby coś ze mną zrobiła, bo odstraszam ludzi, a jest sylwester… To był dla mnie najważniejszy bodziec, żeby zawalczyć o siebie! Bo nie chciałam nikogo odstraszać… Ja chciałam kogoś poznać, a nie odstraszać! – mówi pani Aleksandra.

Dzięki mądremu odchudzaniu pani Aleksandra straciła 22 kg, dzięki czemu nabrała pewności siebie. – Bardzo cieszę się, że na swojej drodze trafiłam na GACA SYSTEM, bo inaczej to byłabym teraz pewnie coraz grubszą i coraz bardziej sfrustrowaną „urzędniczką z banku” tuż przed 40-stką… A tak? Czuję się młodo i mam w sobie mnóstwo energii! Cały czas się uśmiecham i nie boję się patrzeć w twarz drugiej osobie. Czuję się pewna siebie i silna, bo osiągnęłam to, co chciałam. Wiem, że jestem fajną i ładną dziewczyną! – dodaje pani Aleksandra.

Teraz pani Aleksandra sama jest wzorem dla innych, takim jak dla niej kiedyś był jej kuzyn. – Ale, to każdy sam musi podjąć decyzję, czy chce coś w swoim życiu zmienić, czy – tkwić w miejscu. Ja tak zrobiłam. I to była bardzo dobra decyzja! – podsumowuje Gacowiczka.

>>Poznajcie całą historię pani Aleksandry oraz zobaczcie zdjęcia z jej inspirującej przemiany<<