Redukcja 66 kg była dla pani Beaty Hoć wyzwoleniem z ograniczeń, co bardzo podniosło jej samoocenę. Teraz czuje się pewniej i nie chodzi już ze spuszczoną głową. W wieku 50 lat nasza bohaterka zaczęła biegać i z olbrzymią przyjemnością uczy się swojej kobiecości! Poznajcie inspirującą historię metamorfozy pani Beaty!

Pani Beata, odkąd pamięta, w domu słyszała, że jest za gruba. Na setki sposobów, często drastycznych, próbowała zgubić zbędne kilogramy. Te jednak wracały z nawiązką. Jej największą bolączką, która wpędziła ją w depresję i otyłość, było to, że nie może mieć dzieci. Zatraciła przez to poczucie własnej wartości.

Nie wiedziałam, ile ważę, ale czułam, że jest ze mną bardzo źle, bo przestawałam już po prostu chodzić. Nie mogłam usiąść z nogą na nogę, tylko musiałam siedzieć z brzuchem między nogami. Miałam wrażenie, że „tyję do środka”. Czułam, jakby mi wszystko od wewnątrz zacieśniało się, do tego stopnia, że nie mogłam momentami oddychać – wspomina pani Beata.

Wreszcie, po wielu wahaniach, pani Beata zdecydowała się spróbować odchudzania z autorską metodą Konrada Gacy. Staranne trzymanie się wszystkich zaleceń oraz stałe wzmacnianie motywacji dały spektakularny efekt – pani Beata zredukowała 66 kg, a o Konradzie Gacy mówi: – On po prostu uratował mi życie!

Wybrałam GACA SYSTEM i nie żałuję , bo to był początek mojego nowego życia. Teraz jestem zdrowa, nie biorę żadnych lekarstw, a zrzucenie kilogramów bardzo podniosło moją samoocenę. W końcu poczułam się pewnie – podkreśla pani Beata.

>>Jeśli chcesz poznać całą historię pani Beaty, przekonać się, jak wyglądała jej droga do szczupłej sylwetki, a także zobaczyć zdjęcia z jej wspaniałej metamorfozy – kliknij TUTAJ!<<