Izabela Kalinka

poniedziałek, 31/12/2018

Izabela Kalinka schudła 25 kg

Moją motywację nakręcały efekty…

Izabela Kalinka mieszka w Siemianowicach Śląskich z mężem i 5- letnią córką. Od 10 lat jest przedstawicielem medycznym. W Gaca System znalazła to, czego przez lata szukała, dietę i aktywność fizyczną połączoną ze wsparciem i motywacją. Schudła 25 kg w 5 miesięcy, zyskując zdrowie i świetną formę!

Nigdy nie należałam do osób szczupłych. Studiowałam na AWF- ie i w związku z tym dużo ćwiczyłam. Momentami nawet bardzo intensywnie, ale jedzenia, a szczególnie słodyczy, też sobie nie żałowałam. Mam grube kości i mięśnie. Tak tłumaczyłam sobie dodatkowe cyferki na wadze. Tak znacząco to przytyłam dopiero po operacji kręgosłupa, który uszkodziłam sobie podczas wypadku na nartach. Po operacji niestety musiałam dużo leżeć i brałam sterydy. Od tej pory zaczęłam stosować dietę za dietą i przeszłam chyba przez wszystkie możliwe. Gdy byłam w ciąży, pilnowałam się z wagą, bo wiedziałam, że mam chory kręgosłup i nie mogę więcej niż 15 kg przytyć. Po ciąży szybko wróciłam do formy, ale równie szybko, będąc już na urlopie macierzyńskim, przytyłam prawie 20 kg. Wprawdzie chodziłam non stop na spacery z córką, ale cały pozostały czas „pichciłam” i jadłam a kilogramy wracały.

Po roku wróciłam do pracy, a po dwóch latach wzięłam się w końcu za odchudzanie. Schudłam wtedy 15 kg z dietetyczką, ale po osiągnięciu celu wróciłam do starych przyzwyczajeń. Zaczęła się praca i związane z nią godziny spędzane w podróży. Wmawiałam sobie, że w takiej sytuacji nie da się przecież brać jedzenia do auta i jeść regularnie. Najłatwiej było podjechać do McDonalda czy na stację. Jakoś nie wychodziło mi to samodzielne odchudzanie i trwanie w zdrowym stylu życia. A przecież skończyłam AWF i o zdrowym stylu życia i odchudzaniu wiedziałam wszystko. Dużo ruszałam się. Chodziłam nawet na crossfit i podnosiłam ciężary, chociaż nie powinnam ze względu na kręgosłup. Bywało, że chodziłam ćwiczyć 3-4 razy w tygodniu o 6 rano. Wszyscy w rodzinie dziwili się, że jestem taka zdeterminowana, ale efekty były marne, bo chudłam najwyżej kilogram na miesiąc i to mnie demotywowało.

Wiedziałam, że muszę coś z tym zrobić, chociażby ze względu na kręgosłup i kolano. Przeszłam kilka operacji i lekarze sugerowali mi zrzucenie kilogramów. No i coraz ciężej było mi z tą wagą żyć na co dzień. Przerażało mnie też chodzenie do sklepów z ubraniami, gdzie nawet rozmiar 44 nie zawsze na mnie wchodził.

O Gaca System dowiedziałam się przypadkiem. W przedszkolu córki widywałam bardzo otyłą mamę jednej z dziewczynek, która w pewnym momencie bardzo szybko i dużo schudła. Podeszłam do niej i zapytałam wprost: czy jest chora, czy jest na diecie? Nie mogłam uwierzyć, że z tak dużej otyłości da się tak szybko wyjść. Dowiedziałam się, że schudła 42 kg w Gaca Studio w Centrum Handlowym Załęże w Katowicach, a także, że pierwsza konsultacja jest za darmo. Poszłam tam, chociaż w tamtym momencie jakoś przerażało mnie przejście z co najmniej 3500 kcal dziennie na dietę redukcyjną. Jednak dałam radę, a nagrodą było 5,9 kg na minusie po dwóch tygodniach diety… A po miesiącu miałam już 9 kg na minusie i to dało mi kopa do dalszego działania. Gdy zaczynałam odchudzanie, bałam się, czy wytrzymam na diecie, a moja mama i cała rodzina o mój kręgosłup. Tutaj jednak wszystko było odpowiednio dla mnie dobrane i powoli wprowadzane wg. tego, co po operacjach kręgosłupa i kolana było mi wolno ćwiczyć.

Moja determinacja, ale też atmosfera w Gaca Studio i motywacja ze strony pracującego tam teamu sprawiły, że co 2 tygodnie na wadze był co najmniej półtora kilograma mniej i waga nawet na moment nie zatrzymała się przez cały proces odchudzania. To była naprawdę duża motywacja. Zresztą okazało się, że diety są proste i smaczne, a w menu są nawet swojskie gołąbki czy krupnik i wcale tego jedzenia nie było za mało. W Gaca Studio znalazłam to, czego szukałam  –  dietę i aktywność fizyczną połączoną ze wsparciem i motywacją. Znalazłam miejsce, w którym, gdy miałam gorszy dzień, czy jakąś „załamkę słodyczową”, to nawet od słodyczy potrafili mnie tam odciągnąć. Czasem spędzałam tam nawet 2,5 godziny i nie wiem, kiedy mijał mi ten czas.. Zawsze z kimś pogadałam albo poczytam książkę. Czułam się tam zrelaksowana i po prostu odpoczywałam.

Miałam i nadal mam też niesamowite wsparcie w mojej rodzinie, a w szczególności córce i mężu, którzy bardzo się cieszą z tego, co osiągnęłam. Rozbrajają mnie sytuacje, gdy moje dziecko, słysząc odgłos rozwijanych przeze mnie papierków od cukierków, mówi: mamo jesteś piękna, szczupła i nie możesz tego jeść. Zresztą cały czas córka mi mówi: mamusiu chciałabym być taka jak ty. Zmiana nawyków żywieniowych w mojej rodzinie jest dla mnie również niesamowicie istotnym skutkiem odchudzania w Gaca System. Przestaliśmy pić słodkie napoje. Moje dziecko przestało jeść słodycze. Nie słodzi cukrem, co najwyżej miodem. Ograniczyliśmy sól.

Jesteśmy zresztą bardzo zżytą rodziną, która lubi aktywnie spędzać czas i teraz możemy to robić bez ograniczeń. Nie wyobrażamy sobie, aby nie pojechać na wspólne wakacje. W kwietniu zawsze jeździmy do Włoch, na narty, bo wszyscy uwielbiamy to, a ja jestem instruktorem narciarskim.

Teraz formę i kondycję mam jak nigdy dotąd, a zakupy ubrań to dla mnie przyjemność. Zapomniałam o bólu kręgosłupa. Cholesterol miałam 260 teraz mam 160. W życiu nie miałam takich wyników.

Za moim przykładem w Gaca System zaczęło odchudzać się już kilka osób i każdemu z nich radziłam, żeby szczególnie w pierwszym miesiącu zacisnął pasa, bo gdy zobaczy efekty, to będzie chciał odchudzać się dalej. Ruch jest ważny, ale podczas odchudzania 70%, sukcesu tkwi w diecie. W Gaca System dobrane jest jedno do drugiego w odpowiednich proporcjach i stąd taki efekt. Wiem, co mówię, bo przetestowałam to na sobie i zrobię wszystko, żeby ten efekt w granicach dobrego samopoczucia utrzymać przez lata i jeszcze niejedną osobą swoim przykładem zachęcić do zmiany życia na lepsze.