Barbara Barycz – Dudek

niedziela, 3/09/2017

Barbara Barycz - Dudek schudła 64 kg

Nigdy nie jest za późno na nowe życie!

Decyzję o zmianie swojego życia na lepsze podjęłam w wieku 67 lat. Schudłam z GACA SYSTEM aż 64 kg i dziś na nowo odkrywam uroki życia.

Z wykształcenia jestem ekonomistą i pedagogiem, jednak moją pasją od dzieciństwa był sport. W młodości startowałam w zawodach narciarskich, rzucałam dyskiem, były też: kajaki, żaglówki, narty, siatkówka. Z upływem lat wszystko się całkowicie zmieniło – niedoczynność tarczycy i nieodpowiedni styl życia doprowadziły mnie do momentu, gdy nie było mowy już o żadnej aktywności fizycznej, bo ważyłam 130 kg i miałam problemy nawet z… chodzeniem. Okazało się jednak, że nigdy nie jest za późno, żeby wrócić do aktywności. „Nowe życie” zaczęłam mając 67 lat.

Próbując walczyć z pogłębiającą się otyłością, chodziłam do różnych lekarzy, od których zwykle słyszałam jedno – że mam mniej jeść. Próbowałam odchudzać się przez 31 lat, ale nie przynosiło to efektów i nikt właściwie nie wiedział, dlaczego w pewnym momencie zaczęłam tyć. Dopiero, gdy przeszłam na emeryturę, zrobiono mi szczegółowe badania i okazało się, że mam niedoczynność tarczycy. Wtedy ważyłam już grubo ponad 100 kilogramów i miałam coraz większe problemy z poruszaniem się.

O programie odchudzającym Konrada Gacy dowiedziałam się z mediów. Przez kilka lat zaglądałam na stronę internetową GACA SYSTEM; śledziłam też historie bohaterów emitowanego w telewizji dokumentalnego serialu „Fat killers. Zabójcy tłuszczu”, w którym Konrad Gaca odchudzał grupę wybranych osób. Wiele razy myślałam o skorzystaniu z programu pana Konrada, ale dopóki jego ośrodek był tylko w Lublinie, uważałam, że to dla mnie za daleko.

Przyszedł jednak moment, gdy mój syn lada chwila miał wziąć ślub i wyprowadzić się z domu. Wtedy zrozumiałam, że muszę jak najdłużej być samowystarczalna, bo nigdy nie wiadomo, czy będzie ktoś, kto w późnym wieku będzie mógł się mną opiekować. Postanowiłam zadbać o siebie – czyli przede wszystkim schudnąć. Wówczas ośrodek GACA SYSTEM był już na miejscu w Warszawie – postanowiłam więc działać! Terapię rozpoczęłam 5 sierpnia 2015 i od tego momentu przychodziłam systematycznie do GACA CENTRUM na Ursynowie. Gdy został otwarty nowy ośrodek na ulicy Młynarskiej, przeniosłam się do GACA CENTRUM WOLA i tam kontynuowałam odchudzanie. Przez cały proces bardzo dokładnie przestrzegałam zaleceń „z karteczek”, które dostawałam na konsultacjach i nie odpuściłam ani razu. Proces odchudzania w GACA SYSTEM zakończyłam po roku i w sierpniu 2016 r. zostałam wyprowadzona z diety. Schudłam 64 kg i na koniec odchudzania dostałam dyplom z 93 punktami w skali GS, co oznaczało, że nie grozi mi fizjologiczny efekt jo-jo.

Obecnie, czyli 8 miesięcy po schudnięciu, utrzymuję wagę i cały czas szlifuję formę. Nie jest tak, że po odchudzaniu zawsze się tyje. Trzeba mieć po prostu nad sobą kontrolę, ale to nie jest trudne, bo z mądrego odchudzania po pierwsze, wychodzi się z dobrą przemianą materii, a po drugie, złe nawyki zmieniają się na dobre. Dla mnie dodatkowym ostrzeżeniem przed ponowną utratą kontroli nad tuszą są zdjęcia sprzed terapii odchudzającej. Każdy powinien je zobaczyć, bo porównanie jest szokujące!

Uważam, że to, co robi Konrad Gaca, to jest „rewelacyjna sprawa”. Przez wiele lat nie mogłam sobie poradzić z otyłością i dopiero dzięki GACA SYSTEM osiągnęłam to, o czym zawsze marzyłam. Zawsze miałam samozaparcie, ale brakowało mi odpowiedniego pokierowania, W GACA CENTRUM była indywidualnie dobrana dieta i ćwiczenia pod odpowiednią opieką. Efekt jest taki, że pokonałam otyłość i jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie! Dzięki redukcji wagi znacznie poprawił się mój stan zdrowia i moja kondycja fizyczna. Lekarstwa na nadciśnienie, które brałam przez 18 lat, mój lekarz prowadzący kardiolog odstawił mi po 4 miesiącach odchudzania. Teraz bez problemu wbiegam na 3. piętro, a kiedyś musiałam stawać co parę schodków. Narty, tenis, górskie wędrówki, pływanie, jazda na rowerze – sport jest znów w zasięgu moich możliwości. To cudowne uczucie! Polubiłam też nowe wyzwania; na przykład teraz uczę się intensywnie angielskiego – 4 razy w tygodniu…

Chciałabym, żeby ludzie w moim wieku nie bali się podjąć decyzji o rozpoczęciu terapii odchudzającej. Nie ma powodów, aby się obawiać, bo jak waga spada, to mnóstwo energii i siły wraca do człowieka. Wiem, że dla niektórych starszych osób barierą wydaje się niska emerytura, ale uważam, że tak naprawdę koszty odchudzania w GACA SYSTEM są w granicach możliwości przeciętnego emeryta. Ja też nie mam wyjątkowej emerytury i faktycznie były takie momenty, że wybierałam diety pod kątem ceny produktów, ale lekarze, lekarstwa i niezdrowe przegryzki – to wszystko jest dużo droższe niż ta terapia odchudzająca.

Dla mnie odchudzanie w GACA SYSTEM to była inwestycja w siebie. Z perspektywy czasu oceniam, że była to decyzja najlepsza z możliwych. Gdzie się nie ruszę, to wszyscy widzą odmianę. To jest nowe życie! Szkoda tylko, że kalendarzowo człowiek ma już tyle lat. Dlatego nie warto zwlekać, trzeba działać!