Marcin Kąkol

sobota, 1/12/2018

Marcin Kąkol schudł 41 kg

 

Zainwestowałem w siebie…

Marcin Kąkol ma 34 lata, z zawodu jest księgowym i prowadzi biuro rachunkowe. Mieszka w Markach koło Warszawy. Zrzucił w Gaca System 41 kg i było to dla niego najlepszą życiową inwestycją, bo inwestycją w samego siebie. Jeszcze kilka miesięcy temu nie poznawał sam siebie w lustrze, a teraz jest spełnionym młodym człowiekiem, który patrzy w przyszłość z optymizmem.

Moje poważne problemy z nadwagą zaczęły się, gdy miałem 14 lat i zacząłem chorować. Chociaż w sumie, to odkąd pamiętam, zawsze byłem trochę pulchny. Od tamtej pory próbowałem odchudzać się… już nie wiem ile razy, ale jakieś dwa razy w roku to na pewno. Chudłem przysłowiowe 10 kg, a potem przybywało mi dodatkowe 10 kg i tak dzięki tym dietom, mając 34 lata, ważyłem 120 kg. Miałem cukrzycę typu 2 leczoną już dużymi dawkami insuliny, ogromne problemy z układem krążenia (nadciśnienie, częstoskurcz komorowy), chory kręgosłup i pozbyłem się w międzyczasie kilku kamieni nerkowych. Wejście na III piętro stanowiło dla mnie nie lada wyzwanie. Gdy patrzyłem w lustro to sam siebie nie poznawałem.

Któregoś pięknego dnia, dokładnie w piątek 17 marca 2018 roku, wstałem z łóżka z wewnętrznym poczuciem, że czas najwyższy to zmienić. W wyszukiwarce internetowej wpisałem sobie szybkie i skuteczne odchudzanie i na pierwszej pozycji od razu wyskoczyła strona Gaca System. Trochę zdziwiłem się, bo z reguły, gdy wpisywałem w Internecie takie hasła, nigdy ta strona mi nie wyskakiwała. Przeanalizowałem ją sobie, obejrzałem metamorfozy i po chwili namysłu zadzwoniłem do koleżanki z dawnej pracy, z którą przez lata próbowaliśmy wielokrotnie zrzucać zbędne kilogramy. Niestety z marnym skutkiem. Zapytałem ją wprost, ile waży; w odpowiedzi usłyszałem, że nie wie, bo rozładowała jej się bateria w wadze i dawno na nia nie wchodziła, ale duuuużo. Niewiele myśląc, zaproponowałem jej pójście w poniedziałek na spotkanie informacyjne do Gaca Centrum.

Przed pierwszym spotkaniem chciałem nawet wycofać się, ale w tamtym momencie siłą napędową była koleżanka i to ona skutecznie zmotywowała mnie, żeby jednak zrobić ten drugi krok. Dodatkową siłą napędową było zobaczenie siebie w „całej okazałości” również podczas wykładu informacyjnego w GACA CENTRUM w wielkim lustrze. Przyznam szczerze, że nie zdawałem sobie sprawy, że wyglądam tak tragicznie, bo nigdy nie oglądałem siebie w ten sposób. To było okropne przeżycie i paskudne uczucie, że doprowadziłem się do takiego stanu. Wszelkie wątpliwości na temat tego, że czas najwyższy coś ze sobą zrobić, minęły. Zapisaliśmy się na indywidualne konsultacje jeszcze tego samego dnia. I to była bardzo dobra decyzja.

W GACA CENTRUM dostałem przepis na połączenie diety i ćwiczeń i wszystko miałem w jednym miejscu, a wiedza, którą tu uzyskałem, jest niewspółmierna do wydanych pieniędzy. Teoretycznie zawsze wiedziałem, że odchudzanie musi byc kompleksowe, ale z jednej strony szukałem w Internecie hasła dieta z ćwiczeniami, a z drugiej strony sposobu na szybkie cudowne ochudzenie. Brałem mnóstwo suplementów cud, ale to nic nie dawało, wręcz pogłębiało i tak juz istniejącą frustrację. Dopiero teraz zrozumiałem, że suplementacja jedynie może wspomagać proces odchudzania i to nie jest tak, że dostaniemy tabletkę cud i od razu schudniemy. Zrozumiałem, że odchudzanie to ciężka praca, praca przede wszystkim nad sobą. Jednak przy odpowiednim podejściu, poprowadzeniu i wsparciu efekty są współmierne do włożonego wysiłku.

Najważniejsze w tym wszystkim jest wsparcie i ja je miałem i od koleżanki, bo razem wspólnie się motywowaliśmy i od żony i od całego zespołu Gaca System. Nikt mnie tu nie oceniał. Nikt mnie nie obserwował i nie obgadywał, a z tym właśnie spotkałem się na normalnych siłowniach. Czułem się wtedy gorszy, mało wartościowy, a w Gaca centrum czułem się i nadal się czuję sobą – i to była wartość dodana do tego wszystkiego.

Minęło 8 miesięcy. Ważę 41 kg mniej i czuję się świetnie. Mam siłę na wszystko. Wcześniej potrafiłem przespać nawet trzy godziny w ciągu dnia, teraz… nie pamiętam, kiedy spałem w dzień. Jestem pełen życia i energii. Wchodzę na III piętro bez zadyszki. Kiedyś zajadałem stres, dzisiaj, stres wypacam na siłowni i jest mi z tym wspaniale. Zdecydowanie poprawiłem też swoją kondycję zdrowotną. Biorę bardzo małe dawki insuliny, bo cukry wróciły praktycznie do normy a lekarze zmniejszyli mi dawki lekarstw, które łykałem dosłownie garściami. Problemy z kręgosłupem minęły. Ciągłe bóle głowy to przeszłość.

Jestem też w bardzo dobrej kondycji psychicznej. Frajdę mi sprawia, jak znajomi mnie nie poznają, a kupowanie ubrań nie sprawia mi trudności, wręcz przeciwnie, to coś, co poprawia mi humor, a kiedyś, gdy prawie nic na mnie nie pasowało, potrafiło zdołować mnie na cały dzień.

Teraz czuję, że żyję. Wzrosła moja pewność siebie i aktywność życiowa. Otworzyłem się bardziej na ludzi. Jestem na pewno bardziej asertywny i zmieniłem podejście do wielu spraw. Wcześniej byłem zapracowany, zaganiany i nie miałem czasu dla siebie. Dzisiaj nadal jestem zapracowany, ale jestem spokojniejszy i stawiam na siebie i przede wszystkim na swoje potrzeby.

Pieniądze, które zainwestowałem w kompleksowe odchudzanie, były najlepiej wydanymi pieniędzmi w moim życiu. Była to najlepsza inwestycja w samego siebie. Dumny jestem z tego, że dałem radę, że pokazałem innym, a przede wszystkim samemu sobie, że można osiągnąć zamierzony cel. Nie byłoby to możliwe bez odpowiedniego wsparcia i bez zaangażowania całego zespołu GACA SYSTEM, począwszy od przeuroczych pań na recepcji, poprzez moich terapeutów, kończąc na trenerach. Wszystkim im bardzo serdecznie dziękuję 🙂

Dodam tylko, że koleżanka również osiągnęła swój cel i jej również gratuluję i dziękuję za wsparcie. Dziękuję również za wsparcie mojej rodzinie i mojej załodze w pracy. Sukces w tym wszystkim to motywacja, wsparcie i wiara w samego siebie i we własne siły.