Pani Ewa Kowalska-Dłużeń odchudzała się przez większość życia. Przeszła „setki” diet, które wpędziły ją w otyłość i poważną depresję. Odchudzanie z Konradem Gacą potraktowała jak ostatnią próbę zrzucenia kilogramów… Udało się! Straciła 50 kilogramów i w końcu zaczęła podobać się sobie. Poznajcie inspirującą historię jej metamorfozy!

Pani Ewa ma 48 lat i mieszka w Borówcu koło Poznania. Przez większość życia zmagała się z problemem nadwagi i praktycznie „non-stop” była na jakiejś diecie, która kończyła się efektem jo-jo. Ze względu na problemy z wagą nie akceptowała swojego wyglądu, nie lubiła wychodzić z domu, była zamknięta w sobie, wycofana z życia towarzyskiego. – Wpadłam w depresję, bo nie mogłam pogodzić się ze swoim wizerunkiem. Było już ze mną naprawdę kiepsko. Brałam leki psychotropowe, miałam kołatania serca, no i kręgosłup ciągle mnie bolał. Myślałam, że już tylko starość mnie czeka… A miałam jeszcze mnóstwo marzeń, jak chociażby to o założeniu bluzeczki bez rękawów… – wspomina pani Ewa.

Pani Ewa w szczytowym momencie ważyła 118 kg. Odchudzanie z Konradem Gacą potraktowała jak ostatnią próbę zrzucenia kilogramów… Udało się! W rezultacie straciła 50 kg. – Wraz ze znikającymi kilogramami powracała mi chęć do życia. Zaczęłam wychodzić z domu. Otworzyłam się na ludzi. Przestał mnie boleć kręgosłup i kolana, a wraz z postępami na ćwiczeniach – ustały kołatania serca i bardzo poprawiła się moja kondycja. Przestałam zażywać jakiekolwiek leki – podkreśla pani Ewa.

Pani Ewa wreszcie zaczęła się też sobie podobać, pozbyła się lęku przed spoglądaniem w lustro i zakochała się w aktywności fizycznej. Rower, basen, wędrówki po górach, zdobywanie szczytów – to wszystko teraz jest w zasięgu jej możliwości! – Teraz czuję się naprawdę „super”, a po mojej depresji – nie ma śladu, bo znikł problem, który ją powodował… – dodaje.

>>Zapraszamy do poznania całej ciekawej historii pani Ewy oraz zobaczenia galerii zdjęć z jej inspirującej przemiany<<