We wtorek, 21 sierpnia, pożegnaliśmy Konrada Gacę. Twórcę i lidera GACA SYSTEM, który całe życie zawodowe poświęcił walce z otyłością. Przyjaciela ludzi. Człowieka pełnego optymizmu i empatii, którego misją była pomoc innym.

W ostatniej drodze Konradowi Gacy towarzyszyli najbliżsi – żona Patrycja, córeczka Emilka, rodzice, brat, członkowie rodziny, przyjaciele, znajomi, pracownicy GACA SYSTEM, a także Gacowicze, którzy przyjechali z różnych zakątków Polski, a nawet z zagranicy, aby po raz ostatni pożegnać twórcę GACA SYSTEM. – Śmierć przychodzi cicho, niezapowiedzianie i nie ma na nią nigdy dobrego czasu. Dzisiaj jesteśmy tutaj kochany Konradzie, aby się z Tobą pożegnać. My Twoi podopieczni, przyjaciele i pracownicy. Pamiętam Konradzie, jak na Ursynowie uśmiechnięty spoglądałeś na Gacowiczów, mówiąc: Moje kochane dzieci z Bobrowieckiej, wtedy po wykładzie. I my dzisiaj tutaj jesteśmy: dzieci z Pałacu Parysów, Fabrycznej, Zamościa, Warszawy, Poznania, Gdańska, Katowic, z całej Polski, Europy i świata. I chcemy Ci za wszystko serdecznie podziękować. Za to, że dałeś nam nowe życie, pozwoliłeś spełniać marzenia mówił podczas pogrzebu, w imieniu wszystkich Gacowiczów, Jacek Borkowski.

Pogrzeb Konrada Gacy

Uroczystości pogrzebowe odbyły się na cmentarzu komunalnym przy Drodze Męczenników Majdanka w Lublinie. Osoby, które wzięły udział w ostatnim pożegnaniu twórcy GACA SYSTEM, mogły wpisać się do księgi kondolencyjnej wystawionej przed kaplicą.

Przed kaplicą, a także na cmentarzu, umieszczone były telebimy, na których wyświetlano zdjęcia Konrada Gacy – z lat dziecięcych, z czasów, gdy występował jako kulturysta, z bliskimi oraz dokumentujące jego działalność związaną z GACA SYSTEM.

Konrada Gacę pożegnały tłumy. Wśród osób uczestniczących w pogrzebie znalazło się wielu pacjentów GACA SYSTEM, którzy dzięki Konradowi Gacy odmienili swoje życie i odzyskali zdrowie. – Dzisiaj moje serce krwawi, ale dziękuję Bogu za to, że postawił Konrada na mojej drodze życia. Konrad pozostanie w mojej pamięci i w całym moim życiu na zawsze – mówiła Iwona Pavlović, wieloletnia przyjaciółka Konrada Gacy, która podczas uroczystości pogrzebowych wygłosiła wzruszającą mowę pożegnalną. – Konrad pozostawił setki, a nawet tysiące osób, które narodziły się dzięki niemu na nowo. Nieraz słyszałam, jak Twoi pacjenci mówili, że mają dwie daty urodzin – jedną daną od Boga, a drugą od Ciebie. Ta pustka, którą zostawiłeś w naszych sercach, jest tak duża, że nic jej nie wypełni. Blizny się zatrą, ale ta pustka będzie już zawsze z nami. Odszedł wielki człowiek, ale jego misja, jego dzieło zostaną z nami. Śpij spokojnie największy wojowniku.

Pogrzeb Konrada Gacy

Odszedł dobry człowiek – to słowa, które podczas wtorkowych uroczystości padały wielokrotnie z ust osób, które znały osobiście Konrad Gacę. – Zawdzięczam panu Konradowi pięć najpiękniejszych lat mojego życia w rozmiarze najmniejszym, jaki kiedykolwiek miałam. Jego dobroć, uśmiech, optymizm, sposób, w jaki z nami rozmawiał – tego wszystkiego nie da się opisać słowami, ani zapomnieć. Chociaż byłam dla niego obcą osobą, to dzięki jego bezpośredniości czuję, jakby był członkiem mojej rodziny. Stworzył taką atmosferę, że człowiek obcy, z drugiego końca Polski czuł się jak ktoś bliski – wspominała twórcę GACA SYSTEM pani Aneta Asendy.

Pogrzeb Konrada Gacy

Przyjaciel ludzi. Człowiek niezwykle charyzmatyczny, o wielkim sercu, z misją pomagania innym, pełen empatii, otwarty, z ogromnym poczuciem humoru – tak wspominają Konrada Gacę jego pacjenci. – Dzisiaj chowamy tu nie tylko naszego przyjaciela, mentora, ale razem z Tobą chowamy część siebie. Wiesz, tak sobie myślę o nas wszystkich, o wszystkich ludziach, których uratowałeś od śmierci i myślę, że śmierć była na Ciebie zła i dlatego nam Ciebie zabrała. Za dużo żyć uratowałeś mówiła podczas uroczystości pogrzebowych pani Anna Smorawska.

Pogrzeb Konrada Gacy

Konrad Gaca pomógł schudnąć tysiącom osób, które zredukowały łącznie ponad 350 ton zbędnych kilogramów. Kluczowym wykładnikiem jego działań nie są jednak liczby. Prawdziwą i najcenniejszą miarą dokonań Konrada Gacy pozostaną na zawsze przede wszystkim szczęśliwe twarze osób, którym pomógł odzyskać zdrowie, a niekiedy nawet uratował życie. – Rzadko zdarza się osoba, o której możemy powiedzieć, że zmieniła nasze życie o 180 stopni, ale taką właśnie osobą był dla mnie Konrad Gaca. Wywarł on niesamowity wpływ na mnie, całe moje życie i miał jeszcze tutaj bardzo dużo do zrobienia. Paradoksalnie wielu osobom pomógł żyć dłużej, rozpocząć nowe życie, a sam odszedł zdecydowanie za wcześnie. Na pewno będzie nam go bardzo brakowało i postaramy się nie zaprzepaścić tego, co zostawił – mówiła pani Izabela Szklarska.

Urna z prochami Konrada Gacy została złożona do grobu przy dźwiękach granego na trąbce utworu żałobnego „Cisza”.

Pogrzeb Konrada Gacy

Chociaż Konrada Gacy nie ma już fizycznie z nami, na zawsze pozostanie w naszej pamięci. Zapraszamy do przeczytania wspomnień osób z wielkiej rodziny GACA SYSTEM, które towarzyszyły Konradowi Gacy w ostatniej drodze.

„Myśleliśmy spotkać się z Konradem niebawem na zlocie… Zawsze mogliśmy na niego liczyć. To był nasz główny punkt odniesienia, wyznacznik jakiegoś innego życia. Pan Konrad otworzył nas na życie. Dał nam nowe życie. Nawet jeżeli nie zawsze wszystko nam wychodziło i zbaczaliśmy z drogi, to wiedzieliśmy, że zawsze jest gdzie wrócić i pan Konrad nas nie skrytykuje, tylko wesprze. Dla nas jest to strata niepowetowana. Bardzo żałujemy, a rodzinie pana Konrada z całego serca współczujemy”. /Pani Marta Łepecka, GACA CENTRUM LUBLIN/

Pogrzeb Konrada Gacy

„Ja w pewnym momencie, gdy dowiedziałam się o śmierci pana Konrada, poczułam nawet taką złość, że jak on mógł nam to zrobić. Dla pana Konrada pacjent to nie był pesel, czy jakiś numer. On znał nas po imieniu, z każdym się witał, wiedział, z kim rozmawia. Zawsze było pani Elu, pani Ulu, a przecież on był w Lublinie, a my w Warszawie. Pamiętam nasze pierwsze spotkanie na turnusie w Kazimierzu Dolnym. Każdy musiał zrobić sobie oczywiście zdjęcie z Konradem, ja też. Czułam się wówczas, jakbym go znała od wielu lat. Był bardzo otwarty, taki nasz, bliski, jak członek rodziny”. /Pani Urszula Dymkowska – Kiełczykowska, GACA CENTRUM WARSZAWA/

Pogrzeb Konrada Gacy

„Przez okres trzech lat podczas wszystkich wyjazdów, spotkań motywacyjnych, na których bywaliśmy często jako Gacowicze, na promocji książki – wszędzie pan Konrad był taki serdeczny. Po prostu odbieraliśmy go jako swojego, bardzo zaprzyjaźnionego człowieka, który nigdy nikogo nie pominął, zawsze się z każdym serdecznie witał. Jest to dla nas ogromna strata, straszny żal”. /Pani Elżbieta Kulczyńska, GACA CENTRUM WARSZAWA/

„To wszystko jeszcze do mnie tak do końca nie dotarło. Nadal nie mogę dojść do siebie. Ja mam 77 lat i żyję, a tutaj odszedł taki młody człowiek. Straciliśmy wspaniałego człowieka, który zrobił wiele dobrego. Pana Konrada znałam od siedmiu lat, na zawsze pozostaną mi po nim wspomnienia i jego książki”. /Pani Janina Bielec, GACA CENTRUM LUBLIN/

Pogrzeb Konrada Gacy

„To Człowiek, dzięki któremu odmieniłem swoje życie. Zawdzięczam mu wiele. Człowiek, który okazał mi tyle wsparcia, życzliwości i dobroci jak mało kto. Zwłaszcza w najcięższych chwilach mojego życia. Nie znam nikogo bardziej empatycznego od Konrada. Ogromna strata nie tylko dla mnie, ale także dla wielu, wielu ludzi. Ten świat, a przynajmniej mój, nigdy już nie będzie taki sam. Nie tylko pomógł mi schudnąć, ale także odzyskać osobiście równowagę w najcięższych chwilach w moim życiu. Odszedł stanowczo za wcześnie”. /Jacek Nankiewicz/

Pogrzeb Konrada Gacy

„Moment, w którym poznałam Konrada Gacę, całkowicie zrewolucjonizował moje życie. Schudłam 84 kilogramy i zostałam jego asystentką. 10 lat spędzonych u jego boku to były najpiękniejsze lata mojego życia pisane historiami tysięcy osób, które dzięki niemu zyskiwały zdrowie, szczęście i lepszą jakość życia. Zrobimy wszystko, żeby tą jego misję kontynuować, bo na pewno tego właśnie by chciał”. /Gosia Żelechowska/