Dzisiejszy poranek w „Pytaniu na śniadanie” upłynął pod znakiem dużych emocji i wielkiej nadziei na zdrowe życie. Konrad Gaca zaprosił do studia trzech niezwykłych mężczyzn: dwóch już w pełni zadowolonych, którzy zakończyli terapię nawagi i otyłości oraz nowicjusza w dziedzinie mądrego odchudzania wg programu Konrada Gacy.

Krzysztof Dębski ma 49 lat, jest didżejem i mieszka w Mikołajkach. Wielokrotnie oglądał „Odchudzanie na śniadanie” i próbował dodzwonić się do studia podczas dyżuru telefonicznego Konrada Gacy. Był także obecny podczas eksperymentu, w którym Tomasz Kammel i Anna Popek doświadczyli na swoim przykładzie, jak postrzegane są osoby otyłe przez społeczeństwo.

Dwa tygodnie temu panu Krzysztofowi udało się porozmawiać z Konradem Gacą. Wyznał, że potrzebuje pomocy i mimo wcześniejszych nieudanych prób odchudzania wierzy, że tym razem sukces jest w zasięgu jego ręki. – Dziękuję za zaproszenie do programu. 13 lat temu postanowiłem zawalczyć o siebie i poddałem się operacji zmniejszenia żołądka – wyznaje pan Krzysztof. – Wierzę, że dzięki lekarzom nadal żyję, ale po operacji zostałem sam – bez pomocy psychologa. Waga wróciła i teraz wynosi 240 kg – dodaje mężczyzna. Motywacją dla pana Krzysztofa jest także rodzina. Marzy, aby być przykładem dla swoich córek.

Wzajemna motywacja to temat bliski pozostałym gościom Konrada Gacy. Dawid Polański z Redy dwa lata temu ważył 107 kg. – Nie wychodziłem na dwór, siedziałem w domu przed komputerem, w szkole mi dokuczali – wspomina chłopiec. Po napisaniu listu do twórcy GACA SYSTEM chłopiec został uczestnikiem I edycji „Odchudzania na śniadanie”. – Dla mnie i dla rodziców chłopca największą motywacją do pomocy Dawidowi była jego sytuacja zdrowotna: dwukrotnie przekroczone wyniki prób wątrobowych, początki cukrzycy i niedoczynności tarczycy – mówi Konrad Gaca. Po kilku miesiącach wyniki chłopca wróciły do normy, zaś sam nastolatek finalnie zredukował 42 kg.

– Dawid namówił mnie do odchudzania, bo wcześniej wydawało mi się, że moja waga jest normalna – wspomina Marcin Polański, tata Dawida. – Uznałem, że trzeba dać mu dobry przykład – dodaje. Rezultat pana Marcina to minus 60 kg. Zdaniem Konrada Gacy, świetne wyniki nie są zarezerwowane dla wybrańców. – Często czytam na Facebook’u komentarze: „też bym tak chciał”. Nie można zakładać, że schudnąć udało się ludziom lepszym od nas. Wystarczy mocno chcieć i zacząć… nawet dzisiaj! – motywuje Konrad Gaca.

Jeśli jesteście ciekawi, czego najbardziej brakowało Dawidowi i Marcinowi Polańskim na diecie i dlaczego nie czuli się głodni; jeśli chcecie poznać marzenia pana Krzysztofa oraz przykłady dobrej motywacji, zobaczcie materiał ze studia.

Konrad Gaca podsumowując swój dyżur telefoniczny, wspomniał, że najczęściej poruszanym przez widzów problemem jest… słabość do słodyczy. Sam ekspert zdradził swój sposób – jedzenie kalarepy, która poza zaspokajaniem łaknienia ma właściwości antynowotworowe i przeciwgrzybicze.

Jakich jeszcze rad udzielił widzom Konrad Gaca? Sprawdźcie w nagraniu z odcinka.

Kolejny odcinek „Odchudzania na śniadania” już za tydzień. Bądźcie z nami!