Małgorzata Żelechowska

niedziela, 5/10/2008

Małgorzata Żelechowska schudła 82 kg

Małgorzata Żelechowska przed procesem

Całe życie się odchudzałam się… z wagi 72 kg… i chyba jestem jednym z najlepszych przykładów na to, do czego można doprowadzić swój organizm poprzez  głupie, jednostronne i samodzielnie stosowane diety. Gdy w wieku 30 lat zaszłam w ciążę i były inne priorytety niż odchudzanie się, mój organizm po prostu zwariował. Licząc z ciążą, w półtora roku przytyłam niewiarygodne wręcz 70 kg!

Na szczęście otyłość nie wpędziła mnie w kompleksy i nie zdeterminowała mojego życia, bo miałam już swoje lata, gdy przytyłam, a chyba bardzo rzadko zdarza się, że ktoś śmieje się z nawet bardzo grubej matki z dzieckiem na ulicy. A jakie było moje życie w tamtym okresie? Bardzo przeciętne. Pracowałam, zmieniałam prace, kończyłam kolejne studia, zajmowałam się domem i rodziną, jeździłam na wczasy, ubrania w rozmiarze 62 kupowałam w katalogach.

Jednak z wagą ponad 140 kilogramów nie da się na dłuższą metę normalnie funkcjonować. Nadciśnienie, tachykardia, początki cukrzycy, bolący kręgosłup i na koniec problemy z poruszaniem się. Przeciętność powoli zabijała mnie psychicznie, a otyłość fizycznie. Do tego, żeby żyć i być szczęśliwą potrzebowałam dwóch rzeczy: zrzucenia zbędnych kilogramów, które rujnowały mi zdrowie i poczucia misji, która nadaje życiu sens.

Wszystko to otrzymałam tutaj, w Centrum Odchudzania Konrada Gacy. Po pierwsze, dzięki panu Konradowi i stosowaniu się do jego zaleceń osiągnęłam wydawałoby się nierealny dla osoby z wagą ponad 140 kg cel – wagę, do której dążyłam przez całe życie i z którą czuję się fantastycznie. Obecnie mam 42 lata, ważę 58 kg i bez potrzeby żadnych zabiegów chirurgicznych mogę wyjść na plażę bikini…!  Po drugie, dzięki temu, że mogę pomagać innym, moje życie nabrało sensu.

Ja po prostu kocham ludzi. Cieszą mnie wszystkie Wasze sukcesy i smucą porażki. Poznałam filozofię tego programu i stosując się idealnie do zaleceń pana Konrada Gacy. Przeszłam (czasem nawet dla mnie samej niewiarygodną) metamorfozę.

Chciałabym być dla Was takim naocznym przykładem, że wszystko jest możliwe i chciałabym, abyście uwierzyli, że marzenia się spełniają. Czasem wystarczy tylko dać sobie pomóc.

Cieszy mnie każda nowa osoba, która do nas przychodzi, żeby zawalczyć o lepsze jutro, a możliwość pracy z Wami i dla Was dodaje mi skrzydeł sprawia, że jestem szczęśliwa.

Zobacz FILM pokazujący metamorfozę Małgosi Żelechowskiej: