Pani Barbara Ryba to emerytowana nauczycielka z Lublina, która zredukowała 22 kg i udowodniła, że wiek nie jest żadną przeszkodą w odchudzaniu. Teraz pani Barbara czuje się dobrze w swojej skórze, jest zdrowsza i wreszcie może nosić ubrania, które jej się podobają. Zachęcamy do poznania jej historii!

Od ilu lat jest już Pani związana z GACA SYSTEM?
1 września rozpocznę już swój 9 rok z GACA SYSTEM. Przez ten czas regularnie, trzy razy w tygodniu, przychodzę na treningi do GACA CENTRUM LUBLIN. Decyzja o rozpoczęciu mądrego odchudzania była przełomowym momentem w moim życiu. Z zawodu jestem nauczycielką, przez wiele lat pracowałam z młodzieżą, musiałam występować publicznie, w związku z czym zawsze dbałam o swój wygląd. Jednak po przejściu na emeryturę trochę sobie odpuściłam i zaczęłam podjadać, co odbiło się na mojej figurze. Gdy doszłam do wagi 75 kg, zaświeciła mi się czerwona lampka i postanowiłam, że coś muszę ze sobą zrobić. Wtedy właśnie zobaczyłam w Kurierze Lubelskim informację o GACA CENTRUM LUBLIN. Przeczytałam, że jest spotkanie wprowadzające i zdecydowałam się wziąć w nim udział, chociaż rozpoczynało się o godzinie 19.00, a dla mnie wówczas była to już bardzo późna pora. To był dla mnie przełom, że ja wieczorem nie muszę iść wcześnie spać, tylko mogę być czynna i aktywie wziąć udział w wykładzie. Byłam zachwycona spotkaniem. Ośrodek mieścił się wtedy jeszcze w Pałacu Parysów. To było przepiękne miejsce. Do dziś, jak jestem na Krakowskim Przedmieściu, to staję przed budynkiem, patrzę i wspominam minione chwile. Można powiedzieć, że tam zostawiłam swoje serce.


Jak wspomina Pani początki procesu ?
Początki były bajeczne, cudowna atmosfera, a spędzony tam czas wspominam jako przecudowny. Sam pan Konrad to fantastyczna osoba, która nas wspaniale mobilizowała do działania. Miałam u niego konsultacje, skrupulatnie przestrzegałam wszystkich zaleceń. Osiągnęłam cudowną wagę – 54 kg, z którą bardzo dobrze się czułam. Rozmiar ubrań zmieniłam z 46 na 40. To były najpiękniejsze momenty, gdy wchodziłam do sklepu z ubraniami, a pani ekspedientka chwaliła moją figurę i mówiła, że jestem taka szczuplutka. To mnie bardzo podbudowywało. Teraz mogę ubierać się tak, jak chcę, czyli na luzie. Preferuję styl sportowo-młodzieżowy. Czasami gdy przeglądam ubrania, które nosiłam 10 lat temu, nie mogę uwierzyć, że ubierałam się w tak postarzające kostiumy.


Czy nadal prowadzi Pani aktywne i zdrowe życie?
Ja zawsze dbałam o formę i starałam się trzymać linię, byłam bardzo ruchliwa, sprawna fizycznie. Nadal bardzo lubię czynny wypoczynek. Do GACA CENTRUM LUBLIN przychodzę regularnie trzy razy w tygodniu na treningi: we wtorki, w czwartki i w soboty. Dwa razy w roku staram się jeździć na wypoczynek do Nałęczowa, bo jest to moje ukochane miejsce. Jeżdżę tam już od kilku lat, jestem stałą kuracjuszką. Nałęczów jest piękny podczas każdej pory roku, ale ja najbardziej lubię odwiedzać go jesienią.
Już od 10 lat nie używam cukru, zapomniałam nawet, jaki ma smak. Nie jadam też ziemniaków, białego pieczywa, za to jestem uzależniona od jabłek. Zamiast soli kuchennej wybieram sól himalajską. Jem dużo sałatek. W głowie mam przepisy z „Kuchni Fit”, z których chętnie korzystam.


Co zyskała Pani dzięki odchudzaniu?
Ja mam 78 lat, ale w ogóle tego nie odczuwam. Czuję się młodo, atrakcyjnie. Miałam takie piękne momenty, gdy na przykład, podczas jazdy autobusem, pani kontrolerka kazała mi się wylegitymować, ponieważ nie wierzyła, że przysługuje mi darmowy przejazd. Ludzie chcą ze mną przebywać. Interesuje ich, jak utrzymuję taką formę, jak ćwiczę, co jem. Dużo znajomych bierze ze mnie przykład, chociaż niektóre koleżanki są zazdrosne, że udaje mi się trzymać linię. Jestem aktywna, sprawna, mam dobrą kondycję. Podczas treningu wykonuję zawsze 120 brzuszków. Dzięki ćwiczeniom lepiej się czuję, a dzięki odchudzaniu pozbyłam się problemów związanych z nadciśnieniem i cukrzycą. Mam dobre wyniki badań. W GACA CENTRUM LUBLIN nawiązałam także nowe znajomości. Mam tu kilka osób z którymi się przyjaźnię: Janinkę, Halinkę czy Lodzię, którą podziwiam za wigor! Tak więc chwilo trwaj!

Zapraszamy również do obejrzenia metamorfozy pani Barbary Ryby.